Ale od początku... miesięczny kurs w którym uczestniczyłam organizowany był przez Czech Technical University. Codziennie przez 4 godziny w międzynarodowym towarzystwie zgłębiałam tajniki języka czeskiego. To bylo zaimave;) Oprócz nauki języka zapewniono nam bardzo bogatą ofertę kulturalną: oglądaliśmy czeskie filmy (naprawdę warto - wiem, że obiegowa opinia o czeskim kinie w Polsce wiążę się z powiedzeniem "czeski film", ale kto nie widział Knofikari, Ostre sladovane vlaki czy Samotari niech żałuje).
Ponieważ jakoś tak się złożyło, że moi dobrzy znajomi byli zainteresowani muzyką razem z nimi korzystałam z okazji jaką melomanom daje Praga. Podczas naszego pobytu w Pradze w Czech National Opera trwał festiwal włoksiej opery. Zaliczylismy To
skę, Turandot oraz na dokładkę Jezioro Łabędzie. Naprawdę polecam wybranie się do praskiej opery. Szczególnie że nie jest to specjalnie drogie. Na pół godziny przed rozpoczęciem spektaklu można kupić bilety nawet za 100 CZK (ok. 4euro).
Wrażenia są niezapomniane. Praga oferuje również koncerty w kościołach, muzeach, klubach. Szczególnie polecam wybranie się na koncert do Rudolfinium oraz do Muzeum Narodowego. Osobom które w pełni chca korzystać z oferty kulturowej jaką oferuje miasto polecam wyrobienie przed wyjazdem studenckiej kary ISIC - w Czechach tylko na nią i na czeską legiotymację studencką uzyskacie zniżki (np. w Operze 50%, także zniżki w pociągach i komunikacji autobusowej). W Czechach słabo rozpoznawalna jest karta Euro>26, także opłaca się zadbać o wyrobienie ISCI przed wyjazdem z Polski.
Ale wracając do kursu... język czeski dla nas Polaków jest całkiem prosty. Gramatyka i wymowa bardzo przypomona język polski. Największą trudność sprawiało mi pisanie, zdarzało mi się używać polskich znaków do zapisywania czeskich słów, albo liter rosyjskich (ale na strasznym kacu po czeskiej hruskovice - za co odpowiedzialny był mój czeski przyjaciej Honza - ale to już całkiem inna historia:)). Na poziomie A1 na którym prowadzony był kurs Polacy oraz osoby które wcześniej zetnkęły się z językiem rosyjskim radziły sobie bardzo dobrze.
Żeby uzyskać zaliczenie kursu należało spełnic kilka warunków: obecność na conajmniej 80% zajęć, zaliczenie testów cząstkowych i testu końcowego, przygotowanie ustnej prezentacji oraz napisanie dwóch "esejów" - na 50 i 75 słów.
Jeśli chodzi o zakwaterowanie podczas kursu, to większość z nas - studentów Erasmus mieszkała w hostelu Sinkule umiejscowionego na kampusie Politechniki. Warunki nie były najlepsze, a cena lekko wygórowana (szczególnie dla studentów którzy otrzymywali niższe granty). Za miesięczny pobyt zapłaciłam 6 tys. CZK. Jeżeli po kursie zostajecie w Pradze lepiej szybko spróbować znaleść mieszkanie ponieważ akademiki nie mają wysokiego standardu. Większość osób z mojego kursu próbowała znaleść prywatne zakwaterowanie. Ceny wachają się od 4.5 tys CZK do nawet 8 w zależności od dzielnicy Pragi. Najlepiej wybrać coś niedaleko od przystanku metra, które jest najszybszym i najwygodniejszym środkim transportu w Pradze. Studencki bilet miesięczny kosztuje ok 250 CZK i obejmuje wszyskie publiczne środki transportu, włączając tramwaje i autobusy nocne oraz kolejkę linową, którą można dostać się na widokową wieżę na Pietrinie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz