niedziela, 20 września 2009

Jezis Maria - dzięki Bogu koniec orientacyjnego tygodnia...


Chociaż orientacyjny tydzień jest potrzebny to ja się cieszę, że zaczynają się zajęcia... Człowiek będzie mógł w końcu odpocząć od chodzenia po knajpach;) Chociaż znam już większość marek czeskich piw zamierzam kontynuować poznawanie czeskiej kultury. Zapisałam się na wykład z czeskiego kina... i może ze współczesnej muzyki czeskiej. Muszę jeszcze skontaktować się z moim tutorem na wydziale i wszystko będzie ok.


W sobotę wybraliśmy się na wycieczkę do Czarnej Hory - małego browaru, który produkuje całkiem dobrze znane na Morawach piwo. Odwiedziliśmy też jaskinie Macocha. W sumie było bardzo fajnie, ale wspinaczki po 5 tygodniach picia nie jest najlepszym pomysłem... ;D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz