sobota, 12 września 2009

Pierwsze koty za płoty...


Dzisiaj wybrałam się rozejżeć trochę po mieście. Chociaż ceny biletów są niższe niż w Pradze wybrałam się na długi spacer. Miasto jest malownicze - chociaż dużo bardziej spokojne niż multikulturowa Praga. Jeśli w centrum Pragi językiem który słyszy się najczęściej jest angielski to w Brnie spokojnie można wsłuchiwac się w brzmienie języka czeskiego. Wczoraj, bezpośrednio po przyjeździe moja buddy Zuzka pokazała mi najważniejsze miejsca - ul. Czeską i położone bardzo blisko niej wydziały na których będę studiować. Ważnym budynkiem jest Wydział Medyczny Uniwersytetu Masaryka, gdzie znajduje się pokój komuterowy otwarty nonstop oraz Biuro Wymainy Zagranicznej.

W czasie pobytu w Brnie będę mieszkać w akademiku Viniarska, gdzie kwaterowana jest większość zagranicznych studentów. Miesięczny
pobyt kosztuje 125 euro (ok 3200 CZK). O ile zorientowałam się po ogłoszeniach cena jest raczej przystępna. Dwuosobowe pokoje nie robią specjalnego wrażenia, ale nie są też obskurne. W każdym pokoju znajduje się łazienka z osobnym wc oraz kącik kuchenny (kącik jest tu najlepszym słowem;) - nie mam pojecia jak opisac pomieszczenie które ma jakieś 1m x 1,5 a całe jego wyposarzenie to mała szafka oraz elektryczna maszynka).

Bardzo malowniczym miejscem jest Namesti Svobody (Plac Wolności). Plac znajduje się w centrum miasta i otoczony jest przez liczne kafajki i resteuracje. Rozgrywa się na nim większość ważnych wydarzeń kulturalnych. We wrześniu można oglądać przedstawienia teatrów z całego świata prezentowane w ramach Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego.



Ogólnie Brno wywarło na mnie pozytywne wrażenie. Szczególnie po sprawdzeniu oferty Teatru Narodowego. Oprócz sztuk teatralnych Narodni Divadlo Brno wystawia również przedstawienia baletowe, opery i operetki. Ceny biletów studenckich są przystępne - a na pół godziny przed ropzpoczęciem spektaklu można kupić bilet za 50 CZK (ok. 2 euro). Wszystkie informacje można znaleśc na stronie teatru pod adresem www.ndbrno.cz.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz